czwartek, 14 kwietnia 2011

Pieczony łosoś z pieprzem i ciecierzyca z czosnkiem.

Czy lubicie rosyjską kuchnię?
Będąc wczoraj w Edynburgu trafiłam na niewielkie bistro Russian Passion gdzie przypomniały mi się czasy studenckie i pyszne pierogi z ryżem i jajkiem na których żyłam trzy tygodnie w Kaliningradzie będąc na praktykach:) 
Bistro to jest bardzo małe, ma zaledwie trzy stoliki(!)  ale przez to panuje w nim bardzo rodzinna atmosfera. Zjedliśmy bardzo pyszną zupę kapuścianą-Shchi,  pieczone pierogi drożdżowe z marchwią, cheddarem i czosnkiem i wypiliśmy tradycyjną, moskiewską kawę z cytryną. Miła atmosfera, domowe jedzenie i ciekawa rozmowa z właścicielką bistro sprawiła iż nie mogę doczekać się kiedy znowu tam zawitam, a to dopiero za miesiąc... Jeśli będziecie kiedyś w Edynburgu to gorąco polecam odwiedzenie Russian Passion ( 5 Canonmills, EH3 5HA Edinburgh, United Kingdom )

A teraz zupełnie z innej beczki. Pieczony łosoś z pieprzem a do tego ciecierzyca ze szpinakiem i czosnkiem. Łosoś bardzo smaczny, ale to wiadomo, przecież to łosoś:)  Ale czosnkowo-cyrusowe ziarna z dodatkiem młodego szpinaku zachwyciły nas.  Ta bardzo smaczna i zdrowa alternatywa dla naszych rodzimych katofelków napewno będzie  gościła na moim stole nie jeden raz.
Polecam!









 Składniki:
  • 4 filety z łososia (około 150g każdy)
  • 2 łyżeczki pieprzu ziarnistego
  • 1 łyżeczka papryki wędzonej
  • starta skórka z cytryny
  • 1 łyżka oliwy
  • sól
Składniki na ciecierzycę:
  • 2 puszki ciecierzycy (po 400g każda)
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 duże ząbki czosnku, drobno posiekane
  • 150 ml bulionu
  • 150-200g młodego, świeżego szpinaku
  • sok z jednej cytryny
  • sól, pieprz



Rozgrzej piekarnik do 190 stopni. Ułóż filety z łososia w naczyniu do pieczenia. W moździerzu rozkrusz ziarna pieprzu i zmieszaj go z papryką, skórką z cytryny i solą. Lekko posmaruj filety ryby oliwą (ja zrobiłam to pędzlem silikonowym) i obsyp mieszanką pieprzową. Zapiekaj 12-15 minut.
W międzyczasie wypłucz ciecierzycę pod bierzącą wodą i dobrze odsącz. Rozgrzej oliwę na dużej patelni i na bardzo małym ogniu smaż czosnek aż zacznie nabierać lekkiego koloru. Dodaj ciecierzycę,  bulion i gotuj dalej około 5 minut. Rozgnieć lekko ziarna tłuczkiem do ziemniaków, dodaj szpinak i gotuj mieszając aż liście zwiędną. Dodaj sok z cytryny, sól i pieprz do smaku ( dodawaj sok z cytryny stoniowo kontrolując kwasowość, mi wystarczyło 2/3 soku).
Smacznego!

11 komentarzy:

  1. Wspaniałe. Uwielbiam i łososia i ciecierzycę. Pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki talerz dobroci to ja poproszę

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznie :) Ciecierzycę ze szpinakiem notuję - tak jak edynburski adres ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuchnie rosyjska bardzo lubie, ale nie jestem przekonana, czy dobrze ja znam i czy dobrze identyfikuje, bo np. o takich pierogach, o ktorych piszesz w zyciu nie slyszalam. Ale bylam w Kaliningradzie i bylm tam na CUDOWNYM targowisku, gdzie kupowalo sie gotowe jedzenie (np. salatke) i dostawalo sie je w woreczku foliowym z plastikowym widelczykiem. Uwielbiam takie klimaty (i targowiska wszelkiej masci).
    Ale pamietam tez jak poszlismy na obiad do jakiejs zwyklej restauracji i okazalo sie, ze kieliszek do wodki jest jak najbardziej normalnym (i stalym) elementem zastawy :) Kelnerka bardzo sie dziwila, ze nie mamy ochoty na jednego o 13.00 :)))
    Ale, ale... mialo bc o lososiu...
    Tak, jak piszesz, losos, to losos - wiadomo. Ale ciecierzyca ze szpinakiem to jest fajna rzecz. Nie jadlam (chyba ze w zupie), ale ze kazde lubie (osobno), to razem musi byc... kumulacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietny obiadek i swietne bistro opisujesz. Co za szczescie ze sa i takie miejsca! Nie omieszkam odwiedzic jesli sie kiedys do Edynburga wybiore. A w Kaliningradzie akurat bylem i juz sie tam raczej nie wybieram...

    OdpowiedzUsuń
  6. Małgosiu - właśnie obok tego cudownego, olbrzymiego targu w centrum Kaliningradu mieszkałam i byłam tam codziennie by nacieszyć się widokiem stołów uginających się pod morzem granatów, i soków z tych owoców, arbuzów, winogron...ach marzenie wrócić tam:)
    Wódka, myślę, w Rosji to znak gościnności i przyjaźni, tak to odebrałam mieszkając w akademiku gdzie bimber był nam serwowany codziennie i do obiadu i wieczorem na spotakaniach:)
    O tych pierogach wcześniej też nie słyszałam, dlatego też musiałam koniecznie spróbować.
    A co do ciecierzycy, to naprawde gorąco polecam:)
    Arek - Ja za to ciągle mam nadzieję, że jeszcze wróce do Kaliningradu, spędziłam tam wspaniały czas, poznałam wspaniałych ludzi i miejsca:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawde mowiac to nie wiem czy lubie kuchnie rosyjska bo chyba jeszcze nic konkretnego nie jadlam (oprocz szczi, na ktora przepis jest nawet na moim blogu:) Koniecznie wiec musze zaglebic sie w tajniki kuchni rosyjskiej. A na razie pozachwycam sie lososiem :)) Lubie go pod kazda postacia a z dodatkiem ciecierzycy i szpinaku to musi byc naprawde pyszne :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Żeńka, z Twoich rąk zjadłabym absolutnie każdą kuchnię.:)
    Ten łosoś to danie doskonałe.:)

    W Rosji w zasadzie nie byłam.
    Byłam w Symferopolu i na Jałcie w czasach, kiedy Ukraina należała jeszcze do ZSRR, a to się chyba jednak nie liczy. A potem byłam już w całkiem ukraińskim, bo tuż po Pomarańczowej Rewolucji, Kijowie.
    Choć nie stricte rosyjskie, to tak czy owak wspomnienia z bliskiego wschodu mam cudowne.:) Również te kulinarne.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. łosoś i ta ciecierzyca to dla mnie świetny pomysł na najbliższy obiad :)

    do Rosji chętnie bym pojechała i poznała ich kuchnie, bo w sumie nie tak daleko, a tak mało znam tą kuchnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawie wygląda ten łosoś w towarzystwie ciecierzycy. Nigdy nie miałam do czynienia z takim smacznym połączeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, ten Edynburg:) Muszę przyznać, że od strony rosyjskich kafejek jeszcze go nie znałam:)

    Łosoś wygląda super, a ciecierzyca ze szpinakiem to świetne połączenie:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń